|
Głosuj na Tawerne w rankingu stron żeglarskich
LOSOWE SZANTY: NA TRATWIE »
BABA ZE STALI »
SINDBAD »
TYLKO JEDEN DZIEŃ »
TANGO KORSARSKIE »
G I GWINTY »
HOLY GROUND »
KOLOROWYCH MÓRZ MOZAIKA »
TWÓJ DOM »
CHŁOPCY Z OBCYCH MÓRZ »
POD OLIWˇ »
PIE¦Ń O PANNIE »
GALERNIK II »
BOSMAN JIM »
CIˇGAJ FAŁ, JOHNNY »
POGODNE POPOŁUDNIE KAPITANA BIAŁEJ FLOTY »
CZE¦Ć PANIENKI »
MORSKI DUCH »
POWROTY II »
WRACAĆ CZAS »
JUŻ CUMY RZUCONE »
OPOWIE¦Ć KUKA (CZYLI LA, LA, LA..) »
PYTANIA »
KOLĘDA ŻEGLARSKA »
PIOSENKA POLARNIKÓW »
|
DENIS LAND
Wykonawca: Mechanicy Shanty
Słowa: Henryk ("Szkot") Czekała
Muzyka: trad.
1. Słuchajcie mnie żeglarze, co dzi¶ opowiem wam, | A G A
O dzielnym marynarzu, co zwał się Denis Land. | A G A
Czterdzie¶ci lat na morzu, za sterem ci±gle stał | A G A
Na rozw¶cieczonym statku, co zwał się "Calabar". | A G A
2. O! Calabar był piekłem dla wszystkich, których znam.
Dla Landa był więzieniem przez tyle długich lat.
Codziennie na kolanach przeklęty pokład darł,
Na maszty i na reje, na każdy gwizdek gnał.
3. Nie było w domu miejsca, by mógł z rodzin± być,
Lecz kochał zawsze matkę sw±, co pozwoliła mu żyć.
Pewnego ranka ojciec za rękę powiódł go,
Pod wieczór już w załodze swój pierwszy przeżył sztorm.
4. Zobaczył, jakie życie prowadził każdy z nich,
Zobaczył po raz pierwszy, co chłosty znaczy bicz,
Zobaczył, jak krwi± spływa na gretingu bity grzbiet,
Sam twardy był jak kamień, niczego nie bał się.
5. Po kilku latach zmagań marynarz z niego był,
Ogromne to chłopisko, lecz serce w piersi krył.
Do wzgórz starej Irlandii, do swych rodzinnych wysp
Wci±ż tęsknił, lecz do ¶mierci nie ujrzał żadnej z nich.
6. A dzi¶, kiedy już w Hilo, czy gdzie¶ w Fiddler's Green,
W¶ród wzgórz starej Irlandii odnalazł swoje sny,
Odnalazł swoich braci i swój rodzinny dom,
I nikt go nie wypędzi już nigdy więcej st±d.
czysty tekst | drukuj
SZUKAJ TEJ SZANTY NA SERWERZE SZANTY.ART.PL znajdziesz tam dodatkowe uwagi i komentarze które wyja¶niej± wiele rzeczy
|